Muzeum – dokumenty
Wypłata na kopalni „LUDWIG/K” w 1938 r.
Ta niewielka koperta, pochodząca z lat trzydziestych XX wieku, obrazuje nam zasady panujące w ówczesnych zakładach przemysłowych Górnego Śląska. Pochodzi ona z Zabrza, które jak wiadomo, wielkim przemysłem stało.
Josef Thomanek, lat 40, pracownik „Ludwigsglück-Grube ” (kop. Ludwik), należącej do spółki Borsig – Kokswereke Spółka Akcyjna, w październiku 1938 roku pobrał od swojego pracodawcy zaliczkę w wysokości 45 Reichsmark. Kopertę musiał otworzyć już przy okienku, gdyż późniejsze reklamacje nie były uwzględniane. Zażalenia co do zawartości koperty składać można było w przeciągu trzech dni od jej pobrania, przedstawiając „pasek z wypłaty”.
Widzimy też potrącenia na poczet ubezpieczenia zdrowotnego, od inwalidztwa, oraz składki emerytalne i od bezrobocia.
Czy to dużo?
W tym czasie chleb kosztował 31 fenigów, litr mleka 23 fenigi. Kilogram boczku to wydatek rzędu 2,15 RM. Natomiast popularny samochód dla ludu, czyli „Volkswagen” to już cena 1,600 RM. Czyli tyle ile robotnik zarobił w ciągu roku.
Ciekawsza jest druga strona koperty. Praca w przemyśle ciężkim tego okresu, znacznie odbiegała od współczesnych standardów. Ale obrazek ten pokazuje nam, że już wtedy dbano o bezpieczeństwo i higienę pracy.
„ Odejdź! Przemywanie rany tylko ją pogarsza! Każę ją zabandażować!”.
Tekst pod ilustracją:
„Obrazki zapobiegania wypadkom, wydało Przemysłowe Stowarzyszenie Zawodowe w Berlinie”.
Jak wyglądała koperta z wypłatą z huty Donnersmarcka i jak kształtowały się ceny w 1924 roku przeczytasz tu:
https://historia-zabrza.pl/koperta-z-zaliczka-pracownika-firmy-donersmarckhutte-w-zabrzu-1924/




































































































