Kolej

Linia kolejowa 166. Gliwice-Poremba-Chebzie. Zaginiona kolej Janosza.

Część 2. Spacer śladami linii. Dokumentacja fotograficzna 2007.

1

2

3

4

Na planie miasta z 1945 r zaznaczone są kolejne stacje spaceru.

Pociągi osobowe kursowały od dworca głównego w Gliwicach.

1.
Następnym przystankiem był Gliwice-Sośnica. Stację osobową pod nazwą Sosnitza otwarto wraz z wprowadzeniem tu przewozów pasażerskich 1 października 1889 roku. Być może przed tą datą istniała tam stacja towarowa lub posterunek. W 1936 roku zmieniła nazwę na Gleiwitz Ost. Od 1945 r. Gliwice-Sośnica. Zamknięto ją w roku 2000. Dochodziło się tam ulicą Głogowską.

Przedwojenna pocztówka i stan z z roku 2008. Zdjęcia:  Andrzej Dutkiewicz.

2.
Tor przebiegał pierwotnie od Sośnicy w kierunku wschodnim, po północnej stronie ulicy Dożynkowej.

Stan z roku 2008.                  Zdjęcia: Andrzej Dutkiewicz.

3.
Po wojnie ten odcinek przeniesiono. Szlak skręcał zaraz za dworcem w Sośnicy na północ i wiaduktem przecinał ulicę Opawską koło ulicy Webera. Nastąpiło to nie przed rokiem 1969. Wiadukt możemy zobaczyć na zdjęciu Piotra Brzeziny z 2012 roku (fotopolska.eu).

Foto: Piotr Brzezina. 2012

Dalej łukiem przez ogródki działkowe im. St. Webera, gdzie był również most i na wysokości ulic Czogały i Wiarusów wracał na stare miejsce. Jak pisze Przemysław Nadolski w Kronice Miasta Zabrza około 1930 roku planowano budowę dworca towarowego na południowy wschód od Maiberg. Prawdopodobnie chodziło tu o teren między ulicami Roosevelta, a Dożynkową, co wynikało by z tekstu Horsta Grabinsky w numerze 23-24 Hindenburger Heimatbrief z 2003 roku.

Most przy ogródkach działkowych.    Stan z roku 2007.     Zdjęcia:  Andrzej Dutkiewicz.

4.
Następnie ulicą Botaniczną dojeżdżało się do przejazdu strzeżonego na skrzyżowaniu ulic Roosevelta i Piłsudskiego gdzie stanęła później duża budka dróżnika.

Stan z roku 2007.     Zdjęcia:  Andrzej Dutkiewicz.

5.
Wzdłuż ulicy Tomasza Puchałki tor dochodził do przejazdu strzeżonego przy ulicy św. Józefa zaraz za kościołem gdzie stała również budka dróżnika, najpierw po stronie wschodniej, przeniesiona później na drugą stronę. W 1904 roku o utworzenie tam przystanku osobowego starała się gmina Stare Zabrze. Również w 1933 r. podjęto ten projekt, bez sukcesu. (P. Nadolski)

Stan z roku 2007.       Zdjęcia:  Andrzej Dutkiewicz.

6.
Na wysokości ulicy Reymonta stały semafory i nastawnia Zp1, tu zaczynał się odcinek z dwoma torami. Tu był początek bocznicy do kop. Zabrze-Zachód, koksowni i jednocześnie łącznicy z główną linią kolejową.
Około 1970 roku jako dziecko chodziłem tam oglądać pociągi i pamiętam stojące składy z węglem, oraz kształtowe semafory. A. Dutkiewicz
Tory przebiegały koło szkoły numer 12, między ulicami Słoneczną a piekarnią która także była obsługiwana bocznicą, do dużego przejazdu strzeżonego przy skrzyżowaniu ulic Matejki i de Gaulle`a.

Zdjęcia: A. Dutkiewicz   2007.

7.
W latach 60-tych szlabany były jeszcze opuszczane ręcznie, stała tam budka dróżnika. Obecnie na miejscu przejazdu wybudowano Rondo Sybiraków.
Przed samym przejazdem była zwrotnica, gdzie odgałęziała się bocznica do kop. Guido. Ulicę Matejki przecinały więc trzy tory normalne i jeden wąski, linii numer 8 Maciejów Śląski – Poręba Wąskotorowa, której przebieg do tego miejsca, z wyjątkiem odcinka przy ogródkach „Webera”, pokrywał się z trasą linii normalnotorowej 166. Patrząc od strony de Gaulle`a musiały być to: tor do kopalni Zabrze-Zachód i Zakładów Koksowniczych, łączący się następnie z główną linią kolejową (szczegóły w ciągu dalszym), tor główny linii 166, bocznica do kopalni „Guido” (0,47 km) i KOMAG-u / ZZNPW (obecnie Zabrzańskie Zakłady Mechaniczne), wąski tor. Kilkadziesiąt metrów przed przejazdem, po południowej stronie torów, stała piętrowa nastawnia Zp.

Zdjęcia: A. Dutkiewicz        2007.

W ulicy brak jest toru bocznicy do koksowni. Zlikwidowano ją wcześniej i tor rozebrano w czasie remontu przejazdu w latach chyba 90-tych.
Bocznica do kopalni „Guido” powstała w roku 1876 (P. Nadolski) Rozdzielała się ona za przejazdem na ok. 10 torów, w tym jeden specjalny do przeładunku drewna. W książce adresowej z 1912 roku wymieniona jest ładownia Ladestelle Guidogrube, na której zatrudnieni byli jeden młodszy asystent, trzech zwrotniczych i dwóch pomocników. Ok. roku 1880 (P. Nadolski) uruchomiono również bocznicę do koksowni „Glückauf” po której likwidacji powstały wyżej wymienione zakłady. Jej właściciele Zerkowsky i dr. Mannheimer sprzedali ją w 1897 roku spółce „Oberkoks”. Znajdowała się tam również bocznica do wytwórni smarów przemysłowych Carla Sachsa która łączyła się następnie z bocznicą kopalni. (P. Nadolski) Ten teren obsługiwały nastawnie Zp i Zp1. Tor wąski odbijał w prawo w kierunku Makoszów.

8.
Tory linii 166 i bocznicy do kop. Zabrze-Zachód robiły za przejazdem łuk w lewo i przechodząc z tylu hali sportowej przy ulicy Matejki przecinały ulicę 3-go Maja.
Początkowo tory przebiegały na poziomie ulicy która zamykana była szlabanem, co widać na fragmencie pocztówki z około 1900 roku. Po wschodniej stronie ulicy 3-go Maja, niecałe 4,5 km od Sośnicy znajdował się od 1889 r. przystanek osobowy Dorotheendorf, po 1945 r. Zabrze-Południe (szczegółowy opis przystanków w specjalnym rozdziale).

Przejazd zanim wybudowano most ok. 1900 roku. Fragment pocztówki. Widoczny budynek przetrwał do dziś.

Ten obraz zmienił się radykalnie w roku 1915 gdy nad ulicą 3-go Maja, wówczas Dorotheenstrasse przerzucono wiadukt, wyprodukowany przez firmę J.E. Christoph A.-G. z Niesky w Saksonii. Ta firma istnieje do dzisiaj i nazywa się Stahl und Brückenbau Niesky GmbH. Wybudowała ona również w Zabrzu – Mikulczycach drewniany kościół ewangelicki. (Po fuzji jako Christoph § Unmack).

Zdjęcia:   A. Dutkiewicz   2007.

Most służył 94 lata, aż do nocy z 6 na 7 marca 2009 kiedy rozebrano go pod budowę nowego, dla trasy średnicowej. Tej nocy był tam również Krystian Hasterok i uwiecznił to na zdjęciach.

Fotoreportaż: Krystian Hasterok.

Na miejscu starego drewnianego, zbudowano tam również po wschodniej stronie mostu nowy murowany, dwupiętrowy dworzec. Z powodu wojny, gotowy do użytku był dopiero w roku 1917. (P. Nadolski). Ten również już nie istnieje rozebrany w 1996 roku po kilku latach niszczenia.

9.
Dalej tory szły dokładnie jak Trasa Średnicowa między ulicami Weindoka i Kolejową i po kilkuset metrach dochodziły do ulicy Rymera. W trakcie budowy linii przerwano ją nasypem między ulicami Szkolną i Jodłową. Dopiero po protestach okolicznych mieszkańców wybudowano tam wiadukt. (P. Nadolski).

Zdjęcia: A. Dutkiewicz. Październik 2007.

Ten wiadukt rozebrano w grudniu 2008 roku, co nie uszło uwadze Krystiana Hasteroka. Oto jego fotografie.

Zdjecia: Krystian Hasterok.

10.

Zaraz za tym wiaduktem szlak skręcał lekko na południe i odgałęziała się od niego bocznica kopalni Zabrze-Zachód i koksowni Skaley. Rozpoczynała się ona od zwrotnicy przy ulicach Ptasiej i Reymonta i do tego miejsca przebiegała razem z torem głównym. Bocznica odbiegała łukiem na północ i dochodził ponownie do ulicy Rymera na jej ostatnim zakręcie przed ulicą Wolności. Tu krzyżował się z bocznicą kolei wąskotorowej do brykietowni która stała po zachodniej stronie ulicy Rymera na rogu z Wolności. Wąski tor szedł górą wiaduktem i widocznym do dzisiaj nasypem.

Zdjęcia:   A. Dutkiewicz 2007.

Zdjęcie prawdopodobnie przedwojenne , autor nieznany. Ulica Rymera. U góry widoczna brykietownia Wollheima, otwarcie 1894, zamknięcie 1973, wyburzona ostatecznie w 2006 roku. Na prawo od niej widoczny pojazd na ulicy Wolności. Poniżej wyburzone budynki mieszkalne i most kolei wąskotorowej, pod nim widać tor bocznicy od linii 166.

Autor nieznany.

11.
Pod ulicą Wolności tor przechodził w krótkim zasypanym już tunelu. (Gotowym w październiku 1880 roku, jak podaje P. Nadolski).

Zdjęcia:  A. Dutkiewicz 2007.

Dalej między terenem kopalni Zabrze z prawej i koksowni „Oberschlesische Koksanstalt” (Koksownia Górnośląska) z lewej. Na miejscu koksowni wybudowano w 1964 roku jedyne w Zaborzu kąpielisko które zamknięto po roku 1990. Następnie tor łączył się z torami kopalnianymi.

W dalszym ciągu przecinał wiaduktem ulicę Pawliczka. Ciekawostką jest że pod tym wiaduktem, wraz z ulicą przebiegała od 1887 roku wąskotorowa bocznic z Poremby do elektrowni, kop. Zabrze Zachód, koksowni „Zabrze” (Skaley) i POWEN-u (Huty Reden).

Zdjęcia:   A. Dutkiewicz 2008.

Zdjęcie ze Śląskiej Biblioteki Cyfrowej.

Widok na koksownię „Zabrze” – Skalley, lokomotywa dymiąca w prawym dolnym rogu przejechała przed chwilą nad ulicą Pawliczka. Zdjęcie ze Śląskiej Biblioteki Cyfrowej.

W końcu po przecięciu dzisiejszej ulicy Skalley łączyła się linią z główną koleją.
Następujące wiadomości o bocznicy zaczerpnęliśmy w większości z tekstu Piotra Nadolskiego w Kronice Miasta Zabrze 2010.
Jej projekt wykonał w 1874 roku radca rejencyjny i budowlany Urban z Katowic , długość 1.84 km. Otwarcie 1 listopada 1880 roku.
W kwietniku 1880 roku gotowy był nowy wiadukt na drugi tor, obok stojącego już wiadukt nad ulicą Rymera.
Wiadukt nad ulicą Pawliczka gotowy był w 1889 roku, dziewięć lat po uruchomieniu bocznicy, więc do tego czasu był tam przejazd kolejowy.

12.
Teraz upuszczamy bocznicę i wracamy do linii 166.
Kilkaset metrów za wiaduktem nad ulicą Rymera tor krzyżował się z uruchomioną w 1909 roku koleją piaskową z Przezchlebia do szybów pola zachodniego kopalni Zabrze (Królowa Luiza) i przedłużenie do kop. Makoszowy. Na niezabudowanym terenie stał tam wiadukt, tor linii 166 szedł górą, dołem tory do kop. Makoszowy.

Zdjęcie wiaduktu wykonane przez Piotra Grossa w grudniu 2005 roku zamieszczone na stronie bazakolejowa.pl

Widok w kierunku kop. Makoszowy.

Resztki wiaduktu w roku 2008. Zdjęcia A. Dutkiewicz.

13.
Dalej tor dochodził do Zaborza, przecinał ulicę Jodłową poniżej osiedla i przebiegał wzdłuż obecnej ulicy Królowej Luizy dochodząc wkrótce do przejazdu kolejowego na ulicy Piotra Skargi. Tam spotykał się znowu z wąskim torem biegnącym od ulicy Matejki przez stację wąskotorową Makoszowy koło skrzyżowania ulic Sportowej i Makoszowskiej. Od wysokości ulicy św. Kamila dochodził ułożony wiele później tor kolei piaskowej od tunelu pod ulicą Wolności.

Dziś trudno w to uwierzyć, ale kiedyś był to najczęściej zamknięty i eksploatowany przejazd kolejowy w Zabrzu. Do lat 1990-tych stało się tam czasem 10 i więcej minut przed zamkniętym szlabanem, czekając na zakończenie rozrządu wagonów z węglem kopalni Zabrze.

Zdjęcie lokomotywy DB: Adam Mick 13.04.2010.           Przejazd: A. Dutkiewicz 2006.

Już w roku 1929 przechodziło tu przez ulicę pięć torów. Tor linii 166, linia piaskowa, tor kopalniany, tor wąski i przetokowy. Opisała to gazeta Der Oberschlesische Wanderer nr 54 z 5.03.1929 w artykule omawiającym brak wystarczającego zabezpieczenia tego przejazdu. Dnia 3 marca o godz. 22:10 autobus linii miejskiej z 35 osobami prawie zderzył się z pociągiem osobowym na nie zamkniętym przejeździe. Odpowiedzialnym za rogatki dróżnikiem był tam inwalida wojenny, który nie podołał swoim obowiązkom. (Dziękujemy Panu Piotrowi Hnatyszynowi z Muzeum Miejskiego w Zabrzu za przysłanie nam tego artykułu).

W 1924 roku Związek Kupców z Zaborza starał się o ustanowienie przy tym przejeździe koło domu dróżnika przystanku osobowego. Bez sukcesu. (P. Nadolski).

Nastawnia ZWK.

Zaraz za przejazdem odchodził w prawo tor do dworca kopalni Zabrze-Wschód (znacznie rozbudowanego w 1940 roku, ok. 30 torów) i pracującej do 1930 roku koksowni „Poremba”. Na wysokości zwrotnicy, po wschodniej stronie przejazdu miedzy torami za ulicą Skargi stała piętrowa nastawnia ZWK obsługująca przejazd i dworzec. (Ok. 1,7 km od przystanku Zabrze-południe). Pełniła ona rolę posterunku odstępowego i odgałęźnego. Wcześniej po północnej stronie torów i wschodniej stronie ulicy Skargi stał domek dróżnika.

Nastawnia ZWK. (Obok).  W tle wyburzona powierzchnia kopalni Zabrze Wschód (Poremba).
Zdjęcie A.Dutkiewicz ok. 2004.

Przejazd kolejowy przy ul: Piotra Skargi przy bocznicy kopalni „Zabrze”. Brudnożółty budynek nastawni ZWK (Zabrze-Wschód-Kopalnia) stojący ok. 20 m. od krawędzi ulicy. Jej poprzedniczkę spotkał tragiczny koniec. W latach 60-tych doszło tu do katastrofy kolejowej. Czołowego zderzenia się dwóch lokomotyw które uniosły się do góry i spadając poważnie uszkodziły budynek starej nastawni. Stał on bliżej ulicy, w odległości ok. 5 m. od krawężnika w tej samej linii. Do zniszczenia budynku przyczyniła się jego wyjątkowa forma grzyba. U dołu był węższy, u góry znacznie szerszy i lokomotywa zaczepiły o górę budynku.

Nastawnia ZWK. Foto: Kościelny.

14.
Następnie nasypem wzdłuż ulicy Sierakowskiego dojeżdżało się do kolejnego przejazdu przez ulicę Lompy. Po drodze mijało się stojącą z prawej strony nastawnię kolei wąskotorowej przy bocznicy do kopalni, co widać na współczesnym schemacie stacji Zabrze-Wschód. W tym miejscu tor wąski przecinał wszystkie inne w kierunku północnym i tam była stacja z czterema torami i wachlarzowa lokomotywownia z pięcioma stanowiskami.

Zdjęcia A. Dutkiewicz 2008, oraz Adam Mick (lokomotywa) 2004.  (Widoczne tory kolei piaskowej).

Przy ulicy Lompy stał po północnej stronie za przejazdem posterunek (budka dróżnika), przejazd zamykany był szlabanem. Na planie stacji wąskotorowej z 1928 roku przecinają go od północy dwa tory wąskie, piaskowy i linii 166. Współczesny plan stacji Zabrze-Wschód pokazuje jeden tor wąski.

15.
Między ulicą Lompy a zbiegiem ulic Bielszowickiej i Piekarskiej stał po południowej stronie torów budynek dworca, niegdyś również osobowego, Zabrze-Wschód. Ok. 1.15 km od wspomnianej nastawni ZWK. (Opis dworca w następnej części). Było to na wysokości pętli tramwajowej. Przed dworcem tor rozwidlał się i pociągi mogły się tam mijać. Za dworcem po przeciwnej stronie torów stała nastawnia ZWS. Trochę za nią były zwrotnice, połączenie linii piaskowej z torem PKP i bocznica do osadników mułowych kop. Zabrze-Wschód, jak również strzeżony przejazd przez ulicę Bielszowicką/Piekarską. Tu kończyły bieg pociągi osobowe z Gliwic w czasach gdy kursowały.

Zbieg ulic Bielszowickiej i Piekarskiej, mała ojczyzna Janosza, tu w pobliżu dworca przyszedł na świat i spędził dzieciństwo. Zdjęcie z Panoramio.com konto vtgbart.

Zdjęcie z Panoramio.com konto vtgbart.

Zaraz za ulicą Bielszowicką odgałęziała się na północ krótka bocznica do szybu „Schmieder” który stał po południowej stronie ulicy Wolności, mniej więcej na wysokości ulicy Pyki. Otwarcie 1 grudnia 1876 r. Długość 0,9 km.

16.
Następnie tor PKP skręcał łagodnie na południe w kierunku południowego pola kopalni Wolfgang (po wojnie Walenty-Wawel) w Rudzie Południowej. Tu tor przechodził nad rzeką Czarniawką, i przekraczał granicę do Rudy Śląskiej, a wcześniej granicę państwową między Niemcami a Polską. Zaraz za granicą stoi jeszcze wiadukt (05.2015) gdzie dołem szedł położony chyba w latach 60-tych tor do pobliskich warsztatów kolejowych i szybów wentylacyjnych Pawłów, należących do kop. Zabrze, obecnie kop. Bielszowice.

Wiadukt w Rudzie Południowej.    Fotografie: A.Dutkiewicz. 2015.

Potem znów do góry i przecinał ulicę 1-go Maja w Rudzie, powyżej ulicy Szyb Walenty. Przed ul: 1-go Maja zaczynała się stacja towarowa Ruda Południe (Wolfgang,Wolfgangweiche) obsługująca tą kopalnię i koksownię. Ok. 1,3 od Zabrze-Wschód. Tu był również wiadukt gdzie dołem znowu przechodziła linia wąskotorowa, od początku już towarzysząca linii 166. Na dworcu, który stał po północnej stronie torów, od 1922 roku odbywała się polska odprawa celna i był to polski dworzec graniczny.

17.
Dalej na wschód ok. 1,7 km był posterunek odgałęźny Ruda Wschodnia, gdzie na północ odchodził tor do Chebzia.

18.
Na wschód ok. 400 metrów dalej, koło ulicy Szafranka była stacja Ruda Wschodnia ( Friedenshütte, Nowy Bytom Towarowy) , gdzie się linia kończyła. Stacja ta obsługiwała przede wszystkim bocznice huty Pokój (Friedenshütte), była węzłem linii 166 i 187 Ruda Kochłowice-Ruda Orzegów.

W roku 2008 stała tam jeszcze nastawnia RWS od strony stacji Ruda Czarny Las. Zdjęcie z bazakolejowa.pl. Autor „manizyn”. (Za zgodą autora).

I tu kończy się nasz spacer historyczną linią kolejową z Gliwic przez Zabrze, koło domu Janosza w Porembie do Rudy.

Ale to nie koniec tej opowieści. Wkrótce pojawi się ciąg dalszy, zdjęcia i historia dworców osobowych linii w Guido przy ul. 3-go Maja i Porembie.

Autorzy:   Andrzej Dutkiewicz i Piotr Herszowski.

Dziękujemy !! – Krystianowi Hasterokowi za zdjęcia z rozbiórki wiaduktów.
Panu Piotrowi Hnatyszynowi z Muzeum Miejskiego w Zabrzu za artykuł z Der Oberschlesische Wanderer.
Piotrowi Brzezinie i Piotrowi Grossowi za zdjęcia mostów.
Adamowi Mick za zdjęcia linii piaskowej (lokomotywy).
Andreasowi Kościelnemu za zdjęcia nastawni ZWK.

Historia linii.