Filmy

Filmy Mieczysława Szemalikowskiego.

Zamieszczone tu filmy są kopią autorską i bez zgody autora nie można ich wykorzystywać we fragmentach czy w całości do żadnych celów.

Huta Zabrze Tradycja i Nowoczesnosc 1995.

Szałamaje

Ten krótki metraż, jeszcze amatorski, ale już nagradzany, mówi o jedynej w kraju orkiestrze górniczej grającej na nietypowych wówczas w Polsce instrumentach: szałamajach. Powstała w 1927 roku przy kopalni „Rozbark” (Heinitzgrube) w Bytomiu. Dwukrotnie z powodów politycznych rozwiązywana, wciąż odradzała się na nowo. Po wojnie była najprawdopodobniej jedyną szałamajową orkiestrą w Polsce.

Pod koniec działalności grały w niej dwa pokolenia muzyków, ci którzy tworzyli ją jeszcze przed wojną i zupełnie młody narybek. Działała w Rozbarku przy kopalnianym domu kultury, obok klasycznej kopalnianej orkiestry dętej i w odróżnieniu od niej występowała w szarych służbowych mundurach.

O jej końcu zadecydował partyjny kacyk około 1970 roku który stwierdził że „Nie będą nam tu grali na jakichś niemieckich instrumentach”. Było to w kilka lat po premierze filmu i rozpropagowaniu go w Polsce.

Jego twórca Mieczysław Szemalikowski, próbował kilka lat temu dotrzeć do jakichś muzyków tej orkiestry. Niestety nie znalazł już nikogo. Dyrygent wyjechał za granicę i prawdopodobnie już nie żyje.

Film uzyskał najwyższą ocenę na „II Festiwalu Filmów Amatorskich Pol-8” w Polanicy Zdroju w 1966 roku. W jury zasiadały takie sławy jak Krzysztof Zanussi, czy Janusz Kidawa.

Cechą charakterystyczną tego obrazu jest prowadzony po polsku, ale z wyraźnymi wpływami języka niemieckiego komentarz. „Szałamaje mają autentyczną narrację najstarszego członka orkiestry i to zawsze fascynowało odbiorców tego filmu” – jak mówi pan Mieczysław.

Opracował: Andrzej Dutkiewicz.                                                                               14.04.2019

II Festiwalu Filmów Amatorskich Pol-8 w Polanicy Zdroju w 1966 roku.
Plakat ze strony www.polska-org.pl

O autorze:

Mieczysław Szemalikowski

Mieczysław Szemalikowski, znany śląski filmowiec-dokumentalista, obchodził niedawno 80 rocznicę urodzin i 60 rocznicę pracy filmowej. Urodzony we Lwowie, od dzieciństwa zakorzeniony na Górnym Śląsku i w swym mieście rodzinnym Bytomiu.

Ten absolwent słynnej Łódzkiej Szkoły Filmowej jako swój pierwszy zawód wybrał ….górnictwo. Na złość rodzicom, którzy nie chcieli zgodzić się by zdawał do szkoły filmowej. Na kopalni dosłużył się funkcji sztygara. Za jedną z pierwszych wypłat kupił sobie oczywiście kamerę filmową, po czym założył w Bytomiu Amatorski Klub Filmowy i w 1958 r. nakręcił swój pierwszy amatorski film pt: „Ogrodzieniec”. W 1966 roku powstał jego słynny film „Szałamaje”, o górniczej orkiestrze grającej na tych instrumentach. „Szałamaje” uzyskały wiele nagród na licznych festiwalach amatorskiej twórczości filmowej.

Następnie ukończył jednak słynną łódzką filmówkę i z bardzo konkretnego powodu nadal kręcił filmy dokumentalne, oraz zajął się filmem instruktażowym i edukacyjnym.

„W filmie dokumentalnym pociągał mnie fakt, że mogłem być odpowiedzialny za jego całość: jako scenarzysta, reżyser, operator i montażysta . Poza tym, jeżeli chce się robić filmy dokumentalne, trzeba podpatrywać życie. A ja chyba umiem to robić” – mówi nestor i dodaje – „ Mam jedno ramię niższe od pracy, bo przez kilkadziesiąt lat nosiłem na nim kamerę ważącą 12 kilogramów. Teraz używam nowoczesnej kamery ważącej nieco ponad kilogram i muszę korzystać ze statywu. Po prostu jest tak lekka, że chwilami zapominam, że trzymam ją w ręku i obraz zaczyna „bujać”.

Film jest jego największą pasją, stworzył ich kilkaset.

W 2013 roku w bytomskim I Liceum Ogólnokształcącym im. odbył się benefis z okazji 55-lecia jego pracy z kamerą i 75-tych urodzin.

W 2014 roku z okazji 760 tych urodzin miasta odbył się „Bytom Film Festiwal” na którym zaprezentowano przegląd filmów Mieczysława Szemalikowskiego.

W poprzednim roku, jego rodzinny Bytom odznaczył go w uznaniu zasług dla kultury „Medalem Miasta”.

Zdjęcie pochodzi z gazety „Życie Bytomskie”

Pana Mieczysława Szemalikowskiego poznałem w trakcie urlopu w Dusznikach Zdroju i dzięki tej znajomości mogę zamieścić tu ten film, za co mu serdecznie dziękuję.

Andrzej Dutkiewicz.                                                                                                      21.03.2019